Media

Włoska robota w Bratysławie. Co takiego odkrył Jan Kuciak, że musiał zginąć?

psav zdjęcie główneTragedia już zbiera żniwo wśród bohaterów śledztwa Kuciaka. Do dymisji podali się asystentka premiera Mária Trošková oraz szef Rady Bezpieczeństwa Państwa Viliam Jasaň. W czwartek policja dokonała kilku zatrzymań, w tym opisywanego przez Kuciaka biznesmena z Włoch Antonina Vadali. Do dymisji podał się również minister kultury Marek Maďarič, którego nazwisko nie przewija się jednak w sprawie Kuciaka. Zrobił tak – jak przekonuje – w geście solidarności z zamordowanym.Przy ciele dziennikarza znaleziono pociski. Według słowackiego dziennika „Pravda” to znak wykorzystywany przy zabójstwach na zlecenie. Ostrzeżenie dla innych: to może czekać każdego, kto będzie się wtrącał w nie swoje sprawy. Policja nie potwierdza tej interpretacji, jednak przyznała ochronę kilkorgu dziennikarzom, w tym jednej z czeskich współpracowniczek Kuciaka.>>> Czytaj tez: We Włoszech rośnie polityczna gorączka. Młodzi liderzy rzucają wyzwanie BerlusconiemuTo kolejne zabójstwo dziennikarza śledczego, który zajmował się m.in. oszustwami podatkowymi, a także opisywał niejasne powiązania władzy ze światem nielegalnego biznesu. Pół roku temu zginęła maltańska dziennikarka śledcza Daphne Caruana Galizia, która ujawniła dane z tak zwanych Panama Papers (którymi zresztą również zajmował się Kuciak). Chodzi o dokumenty opisujące proces lokowania środków finansowych w różnych rajach podatkowych.Cały tekst przeczytasz w Magazynie Dziennika Gazety Prawnej