Media

Głośno się ostatnio mówiło o…

Głośno się ostatnio mówiło o „mowie nienawiści” ze strony „SokZBuraka” czy „fabryce hejtu” Platformy Obywatelskiej, to teraz odrobinę miłosierdzia z TVP info:

Ta cała pani Szakira, Dżakira, czy jak jej tam, nie ma nic wspólnego z żadnym kabaretem. To jest jakaś, przepraszam za wyrażenie, nie wiem, czy o tej porze mogę używać adekwatnych słów, to jest jakaś zdzira wynajęta, ta Szakira. Protestuję przeciwko używaniu słowa kabaret w związku z tą postacią, to jest koszmar, co ona wygaduje, bez taktu, bez ładu, bez składu, bez cienia dowcipu, tam nie ma cienia żartu. To jest ponure chamstwo

To powiedziała „emerytowana legenda polskiego kabaretu” Jan Pietrzak

https://www.wykop.pl/link/5147083/jan-pietrzak-w-tvp-info-nazwal-klaudie-jachire-wynajeta-zdzira/ – wypoknij

Pozdrawiam @tvp_info @samueljrp @abu_aleksander @michal-rachon. Naprawdę dzięki Wam misja telewizji publicznej jest zdecydowanie realizowana.

#neuropa #polityka #mowanienawisci #hejt #tvpis #media #bekazpisu #bekazprawakow

Media

To jest tak karykaturalne, że…

To jest tak karykaturalne, że każdy będzie wyzywał że spisek widzimy i to:
– był przypadek,
-„nie zapraszamy wszystkich małych komitetów”(tylko 4 z 5 ogólnopolskich)
– albo „błąd techniczny i kolega czytał z głowy”.
Kukiz to ma całą kampanie medialną że się połaczył z PSL i żeby każdy wiedział ocb.

Nie ma żadnej blokady medialnej, blokadę medialną wymyśleliście wy, oszołomy.
#konfederacja #polityka #media #polsat #kurwamac

Media

Jestem wielkim zwolennikiem…

Jestem wielkim zwolennikiem oparciu naszego bezpieczeństwa na współpracy z USA (obok pogłębiania integracji w ramach UE i rozsądnej polityki bilateralnej z państwami poza nią), ale to jak przez ostatnie tygodnie administracja Trumpa potraktowała dyletantów z PiS na czele z Dudą, woła o pomstę do nieba. A potraktowała nas niczym republikę bananową, a nie poważne państwo. A pisiory, żeby mieć propagandę w kampanii wyborczej, nieustannie się poniżają, robiąc Trumpowi to, o czym obrazowo mówił kiedyś Radosław Sikorski. I to na naszym rynku politycznym działa – korzystając z prostytuowania się swoich panów, media rządowe szczytują opisując „sukcesy” w polityce zagranicznej. Tymczasem jak naprawdę wyglądały krotka historia sukcesów wstaniętej z kolan dyplomacji pisowskiej w ostatnich tygodniach? Ano tak:

– pisiory na czele z „miska ryżu” Morawieckim, miesiącami się podniecają, ile to piniądzorów będzie z podatku cyfrowego nałożonego na cyfrowych gigantów, paru amerykańskich oficjeli mówi, że to zły pomysł, bo to amerykańskie firmy, i co się dzieje? Wiadomo, o podatku już cichutko, może kiedyś, za rok, albo pięćdziesiąt. Łże media pisowskie już nie pieją z zachwytu, jaki to Mati gospodarany. Tematu nie ma. I piniądzorów też.

– Ameryka nas kocha, łżą pisowskie łże media, ile to u nas wojska nie będzie, ile to fortów Trumpów nie zostanie zbudowane! A tu klops, kochany Trump obcina 100 milionów zielonych na instalacje wojskowe w Polsce, kluczowych z punktu widzenia obronności całej wschodniej flanki NATO. Łże media taktownie przemilczają tę decyzję. Kultura musi być.

– przed 1 września trwa festiwal orgazmów, bo cysorz świata zaszczyci swym jestestwem Polskę. W łże mediach godzinami trwają analizy jaki to zaszczyt i dowód na mocarstwową politykę boga PiS, o czym świadczy, że to nie będzie jednodniowa wizyta tylko 32 godzinna, a nawet, ho, ho, ho – 33 godzinna, a Trump będzie spał w Polsce! Już były nawet foto reportaże z hotelu, w którym raczy złożyć swą siwą skroń i tupecik cysorz. A tu zonk, cysorz w ostatniej chwili odwołał przyjazd do Warszawy. Poleciał zamiast tego do Camp David, gdzie „monitorując” nadciągający w stronę Florydy huragan „Dorian”, pykał se w golfa.

– co robią, łże media? Są zachwycone, ach jaki to mąż stanu, jaki troszczy się o obywateli, jaki ma fajny mazak, którym może zmieniać zasięgi huraganu na mapach meteorologicznych! No i najważniejsze – wizyta została nie odwołana, tylko przesunięta, a nasza wspaniała dyplomacja już ustala jej następny termin, możliwe, że jeszcze wrześniowy. Dudowy minister Krzysztof Szczerski, zaklina się, że jak bonie dydy, nowy termin będzie znany w pierwszym tygodniu września. I znowu zonk? A gdzie tam, bo;

– choć to była zwykła ściema, to cysorz jednak zgodził się łaskawie wyrządzić zaszczyt Dudzie i pozwolił mu postać koło swojego biurka. Wprawdzie nie w hotelu w Warszawie, ale u siebie w Nowym Jorku, lecz, jak piszą łże media, to nie ma znaczenia wobec ogromu dyplomatycznego sukcesu. W dodatku Duda na nacieszenie się z tego zaszczytu dostał aż 35 minut! To już nie jest selfiak w windzie albo w korytarzu do toalety, to ponad pół godziny! Wprawdzie zanim rozmoszczą się tłumacze i obsługa tego wiekopomnego wydarzenia, to zostanie 5 minut na grzeczności, ale już się lewaki nie czepiajta.

– a jakim sukcesem była wspólna konferencja Dudy i Trumpa! Wprawdzie nikogo nie interesowało, co ma do powiedzenia pan Duda i tylko Trump trajkotał, ale co postał sobie pan Duda koło cysorza, to jego. I zachwyconych łże mediów, w końcu na fotkach nie widać, kto gadał, a kto nie.

– no i na koniec sukces najważniejszy – cysorz się śmieje i składa łaskawą obietnicę! Ha, ha, ha, w Warszawie mi się podobało, ha, ha, ha, miałem tam cudowne przemówienie, ha, ha, ha, nawet hamerykańskie media fejkowe mi to przyznawały, ha, ha, ha, i like it. Dlatego dobre Polaczki, przyjadę do was już wkrótce. Ha, ha, ha.

Kurtyna opada, proszę o oklaski dla wstaniętej dyplomacji. I pisowskich łże mediów też. W końcu się napracowali okrutnie…

View post on imgur.com

pokaż spoiler #polska #usa #dyplomacja #media #bekazpisu #bekazprawakow #dojnazmiana #4konserwy #neuropa #konfederacja

Media

#SilniRazem: hejterzy czy społecznicy? Akcja na Twitterze może wpłynąć na wynik wyborów

psav zdjęcie główneMichał Woś, członek Rady Ministrów: ‒ To największy ściek na Twitterze. Sebastian Kaleta, wiceminister sprawiedliwości: ‒ Przemysł hejtu. Michał Dworczyk, szef kancelarii premiera: ‒ Zaplanowana akcja firmowana przez posła Krzysztofa Brejzę. Oburzające.
Tak o akcji #SilniRazem i ludziach w nią zaangażowanych mówią politycy Prawa i Sprawiedliwości. Koalicja Obywatelska zaś hasło #SilniRazem wyniosła na swe auta, plakaty i profile w mediach społecznościowych.
Sęk w tym, że z tymi, którzy stoją za akcją #SilniRazem, jeszcze nikt nie rozmawiał. Kilka osób – ludzie w różnym wieku, wykonujący różne zawody, o zupełnie innej ekspresji. To, co ich łączy, to nadzieja, że uda się odsunąć PiS od władzy.
Twitterowy samouczek
#SilniRazem to akcja z Twittera. Znak # oznacza hashtag. Służy on oznaczaniu treści. Pozwala to osobom o podobnych poglądach znajdować pokrewne dusze w sieci, przez co komentarze umieszczane w internecie mogą łatwiej docierać do szerokiego grona. Dlaczego o jednym hashtagu i ludziach, którzy go wymyślili, warto pisać w ogólnopolskiej gazecie? Choćby dlatego, że hashtag #PiS na Twitterze od 16 do 20 września 2019 r. został użyty 2292 razy, a hashtag #KoalicjaObywatelska ‒ 872 razy. #SilniRazem? 13 145.
‒ Początków akcji #SilniRazem należy doszukiwać się w czerwcu tego roku, kiedy wraz z użytkowniczką BlonnDella postanowiliśmy zmobilizować elektorat opozycji do wzięcia udziału w wyborach parlamentarnych. Nasza społeczność na Twitterze była rozproszona i nie mogła przebić się ze swoim zdaniem: publikowane przez sympatyków opozycji wpisy były wyśmiewane przez zwolenników PiS, a ich autorzy atakowani ‒ mówi kfnde2. Występuje pod pseudonimem jak większość twórców inicjatywy. Woli, by nie prześwietlano jego życiorysu tylko dlatego, że ma poglądy polityczne rozbieżne z obecną władzą.
‒ Od dawna uczestniczę w ruchu #Resisters, który skupia wokół siebie zwolenników amerykańskich demokratów i osoby pozostające w opozycji do prezydenta Trumpa. To stamtąd zapożyczyłam pomysł oznaczenia pięciorga osób z Twittera i zachęcenia do używania wspólnego hashtagu ‒ mówi Tatiana Saternus, jedna z niewielu osób występujących pod prawdziwym imieniem i nazwiskiem. Dodaje, że nikt spośród kilku inicjatorów akcji nie przypuszczał, że po dwóch miesiącach stanie się ona hasłem KO prezentowanym na busach oraz zarzewiem politycznych sporów na najwyższym szczeblu.>>> Czytaj też: Związki partnerskie pokażą majątek. PiS przygotowuje nowe przepisy
Oby nie PiS
„To niedopuszczalne przejęcie obywatelskiego hasztaga przez jeden komitet wyborczy. Zawłaszczenie wspaniałej ponadpartyjnej akcji i wykorzystanie osób, które przecież nie popierają tylko KO, do generowania zasięgu jednemu tylko komitetowi (pisownia oryginalna ‒ red.)” ‒ napisała Anna-Maria Żukowska, rzeczniczka prasowa Lewicy, po ogłoszeniu, że hasło #SilniRazem pojawi się na busach KO. Politycy PiS uważają, że cała akcja od początku była inspirowana przez polityków Platformy Obywatelskiej. Pytam zatem swoich rozmówców o to, czy naprawdę mamy do czynienia z oddolną inicjatywą sympatyków KO.
‒ Ale my nie jesteśmy tylko za KO. Są wśród nas również sympatycy Lewicy, Polskiego Stronnictwa Ludowego i mniejszych opozycyjnych ugrupowań ‒ prostuje piotr_chy. Podkreśla, że to, co łączy inicjatorów akcji, to chęć pomocy opozycji wynikająca z niechęci do rządów PiS. ‒ Jesteśmy zadowoleni, że KO skorzystała z naszych pomysłów. Zachęcamy do tego również inne ugrupowania ‒ zapewnia Piotr.
Ale czy to ma jakikolwiek sens? Czy za pośrednictwem akcji na Twitterze można w ogóle wpłynąć na wynik wyborczy?
‒ To oczywiste, że tak ‒ twierdzi Tomasz Stanisławski (dane prawdziwe). I jako przykład podaje ‒ jak mówi ‒ przyklejenie „gęby” przez zwolenników PiS prezydentowi Bronisławowi Komorowskiemu. ‒ Po sieci krążyły setki memów wyszydzających i ośmieszających prezydenta Komorowskiego. Stworzono powszechne wrażenie, że jest ociężały umysłowo, nie potrafi zachowywać się podczas wizyt zagranicznych (kłamliwe zarzucanie mu, że skakał po krześle w japońskim parlamencie), że robi błędy ortograficzne (bul Komorowski) i wiele innych ‒ wylicza Stanisławski. I dodaje, że najlepiej o sile mediów społecznościowych w dzisiejszej polityce świadczy to, jak dużą wagę do tego przykładają Amerykanie. I że największe światowe media śledzą każdy ruch w mediach społecznościowych tuzów światowej polityki.
‒ To prawda, że aktywność w mediach społecznościowych może wpłynąć na wynik wyborczy. Obawiam się jednak, że powiązanie KO z akcją #SilniRazem, która została zaprezentowana w rządowych mediach jako ucieleśnienie hejtu, przyniesie nam więcej szkody niż pożytku ‒ mówi jeden z czołowych polityków PO. >>> Czytaj też: Politycy i komentatorzy krytykują Macrona za słowa o Polsce. „Odezwał się król pogardy”
Cały tekst dostępny na stronie Dziennik.pl

Media

Facebook nie będzie usuwał naruszających regulamin wpisów polityków

psav zdjęcie główne”Jeśli ktokolwiek wyrazi poglądy lub opublikuje treści naruszające nasze standardy społeczności, pozwolimy na ich obecność na platformie, jeśli w naszym przekonaniu interes publiczny związany z ich widocznością będzie przewyższał potencjalne szkody z tym związane” – napisał Clegg na blogu Facebooka. Jak dodał „od tej pory będziemy traktowali przekaz polityków jako treści informacyjne, które co do zasady powinny być widoczne”.
Wyjątkiem od tej reguły mają być płatne reklamy, które będą musiały stosować się do reguł płatnej promocji treści politycznych i standardów społeczności amerykańskiego koncernu, a także treści mogące skłaniać do przemocy.
„Wiem, że niektórzy powiedzą nam, iż powinniśmy iść dalej. Że popełniamy błąd, pozwalając politykom na wykorzystywanie naszej platformy do szerzenia złych rzeczy lub mówienia nieprawdy. Wyobraźmy sobie jednak sytuację odwrotną” – stwierdził Clegg. „Czy byłoby akceptowalnym dla społeczeństwa, gdyby prywatna firma stała się samozwańczym punktem weryfikacyjnym wszystkiego, co mówią politycy? Nie wierzę, żeby było to do przyjęcia. W otwartych demokracjach wyborcy słusznie są przekonani, że generalnie powinni samodzielnie oceniać to, co głoszą politycy” – dodał.
Serwis The Verge zwraca uwagę, że Nick Clegg nie zdefiniował w swoim tekście tego, jakie warunki musi spełniać „polityk” ani czym mogą być treści „prowadzące” do przemocy. Jak spekuluje serwis, prawdopodobnie Facebook będzie usuwał wobec tego jedynie treści, które zawierają groźby skierowane przeciwko konkretnym osobom.
Według byłego wicepremiera Wielkiej Brytanii zatrudniający go obecnie Facebook jest „czempionem wolności słowa i broni jej w obliczu prób jej ograniczania”. Jak dodał szef komunikacji koncernu, „cenzurowanie bądź tłumienie dyskursu politycznego byłoby sprzeczne z przekonaniami” firmy.
Verge przypomina, że podobną politykę dotyczącą treści pochodzących od polityków przyjął już u siebie inny popularny serwis społecznościowy – Twitter. Tam stosowana jest ona jednak jedynie w stosunku do zweryfikowanych kont posiadających więcej niż 100 tys. obserwujących, które jednoznacznie powiązane są z przedstawicielami administracji państwowej, a także osobami kandydującymi do urzędu lub czynnie sprawującymi funkcję polityczną, do której zostały wybrane.

Media

Miliony w fake newsach. Ten biznes kręci się coraz lepiej

psav zdjęcie główneTego po papieżu Franciszku nikt się nie spodziewał. Widząc pielgrzymów z Polski, biorących udział w niedzielnej modlitwie przed bazyliką św. Piotra, przemówił: „Ostatni synod uświadomił nam, że prawdziwi obrońcy wiary to nie ci trzymający się litery prawa, ale ducha, biorący stronę nie idei, ale ludzi, trzymający się nie formuł, ale Bożej miłości i miłosierdzia. Adrian Zandberg to osoba o wielkiej uczciwości, wysoce moralna, która to rozumie i chce jak najlepiej dla wszystkich. Wahałem się w kwestii udzielenia poparcia któremukolwiek z kandydatów w wyborach do polskiego Sejmu, ale czuję, że milczenie byłoby wystąpieniem przeciw obowiązkom papieskim”.
Pierwszy raz o tym słyszycie? I nie wierzycie w to, co przeczytaliście? Przecież mówię wam to ja, publicysta uznanego dziennika. Mimo to pytacie: dlaczego papież miałby się mieszać w politykę? Gratuluję. Macie zdolność wychwytywania fake newsów, czyli sfabrykowanych informacji. Taka umiejętność w dzisiejszym świecie to supermoc. W końcu w 2016 r. sporo Amerykanów uwierzyło w to, że Franciszek popiera – w zależności od tego, jak były skonstruowane fake newsy – Donalda Trumpa bądź Berniego Sandersa. Jak się domyślacie, moja fałszywka o papieżu i Adrianie Zandbergu to trawestacja tych właśnie bujd, które w czasie kampanii wyborczej w USA zawojowały sieć.
Dzisiaj fake newsy stały się przedmiotem gorącej publicznej debaty także w Polsce. Ubolewa się nad upadkiem obyczajów przejawiającym się w cynicznym wojowaniu nieprawdą – oraz, oczywiście, szuka się winnych. Tych widzi się w zależności od miejsca siedzenia. Prawa i lewa strona na przemian zarzucają sobie szerzenie kłamliwych rewelacji, podrzucanie ich mediom czy tworzenie ferm trolli. Można odnieść wrażenie, że fake newsy to zjawisko czysto polityczne, ale nic bardziej mylnego. To także coraz lepiej kręcący się biznes. >>> Czytaj też: Fake newsy zaleją świat. Jak z nimi walczyć?200 lat ciężkiej pracy
Biznes? Owszem. A skąd to się wzięło? Cóż, jako przeciwnik odpowiedzialności zbiorowej nie zakrzyknę: „Dziennikarze, bijmy się w piersi, bo to nasza wina!”, ale to prawda: fake newsy jako model biznesowy są zasługą prasy. Wydawcy ciężko pracowali nad jego rozwojem przez ostatnie 200 lat – w okresie, w którym dzięki postępowi gospodarczemu i technologicznemu powstały media masowe. Fake newsy po prostu wydatnie służą zwiększaniu bazy odbiorców.
Cały artykuł przeczytasz w Magazynie Dziennika Gazety Prawnej i na e-DGP  

Media

szkoda, że grube siostry nie…

szkoda, że grube siostry nie trafiły do pierwszej edycji z weganką
a poza tym to szkoda gadać, włączyłem program na tvn7 i uczestnicy są tak słabi, że nawet nie chce mi się tego oglądać
nie tylko mi zresztą, oglądalność pierwszych odcinków to tylko 300 tysięcy widzów https://www.wirtualnemedia.pl/artykul/big-brother-arena-ilu-widzow-ogladalo-debiut-2-edycji-reality-show
#bigbrother #media

Media

Kreatorzy alternatywnej…

Kreatorzy alternatywnej rzeczywistości cały czas w akcji. Niedawno otworzyli portal „plotarski” AlaLuna przepełniony prawicową propagandą i językiem „miłości do bliźniego swego”. Choć pozornie wydaje się być nie wzbudzającym podejrzeń serwisem, przyglądając się nieco bliżej możemy znaleźć dużo kwiatków. Mirkom polecam popcorn i zapraszam do lektury

„Anja Rubik to jedna z naczelnych polskich erotomanek i ekshibicjonistek.Gdy nie opowiada o swoich erotycznych fantazjach z młodości, to rozbiera się z byle powodu. Niedługo weźmie udział w akcji “Zdejmuję majtki bo po nocy wstaje dzień”. Tym razem przy okazji wytarzała się w piachu i śmieciach.”

Anja Rubik nie ma wstydu! Znów się rozebrała i pokazała wszystko. Na dodatek tarza się w śmieciach jak szalona [FOTO+18]

„Jak widać sodomickiezwyczaje stają się niestety coraz popularniejsze. Teraz celebrytki nie mają już kochanków, to byłoby zbyt staromodne.Teraz w modzie są kobiety, które wybierają kochanki.”

Zdrada po nowoczesnemu. Miley Cyrus przyłapana przez partnera z kochanką

„Para koniecznie chciała mieć dziecko, więcwbrew naturze zdecydowała się na“zrobienie” go w probówce.”

Dramat na miarę XXI wieku! Małżeństwo rozpadło się, bo dziecko z in vitro było innej rasy niż “rodzice”

„Zamieszenie wokół LGBT ciągle nie ustępuje, a głos w sprawie zabierają celebryci, którzy zdają się być w tej sprawie “najmądrzejsi”. Tym razem Natalia Nykiel zabrała głos ze sceny i zaapelowała o tolerancję,jednocześnie wmawiając, iż LGBT nie jest ideologią.”

Głupota czy kompletne niezrozumienie tematu? Absurdalne słowa Natalii Nykiel o LGBT [VIDEO]

„Sylwia Spurek uparcie udowadnia, żegłówne problemy lewactwa zawierają się w kwestiach istotnych dla dwuotworowców (jeść i wydalać)”

Festiwal żenady trwa! Już nie krowy. Sylwia Spurek walczy o „prawa wegan”. Wszystko przez unijny zakaz [FOTO]

„Czyżby Rozenek-Majdan kopiowała od piosenkarki także wyraz poparcia dla homopropagandy?”

Małgorzata Rozenek kopiuje Dodę! Najpierw biust, później kręgosłup, a teraz jeszcze tęcza…

„Wizażystka Natasha Wright wietrzy rasistowski spisek! Wszystko przezzabezpieczenia na produktach dla Murzynów”https://alaluna.pl/xd/wizazystka-natasha-wright-wietrzy-rasistowski-spisek-wszystko-przez-zabezpieczenia-na-produktach-dla-murzynow/

.
.
.
#nczas #4konserwy #bekazkorwina #neuropa #lgbt #bekazprawakow #heheszki #tysiacurojenniezaleznychmediow #urojeniaprawakoidalne #bekaznarodowcow #lewackalogika #lewactwo #media #wolnosc #lgbt

Media

Interesuje mnie kwestia, czy…

Interesuje mnie kwestia, czy jest jakaś skuteczna metoda ‚załatania’ systemu republiki parlamentarnej w kontekście naszego kraju, aby była ona odporna (lub chociaż bardziej odporna) na tego typu systematyczne rozbrajanie jej od środka?
Czy alternatywne systemy demokracji liberalnej są bardziej/mniej odporne na rozbiory wewnętrzne, czy to kwestia indywidualna, zależna od zasad wewnętrznych?
Jeżeli już gdzieś coś udostępniałeś lub wiesz, gdzie szukać informacji, będę wdzięczny.

Pytam, jako, że dopiero niedawno obudziłem się ze snu zimowego (lepiej późno niż wcale) i zacząłem łączyć kropki.
Mam wrażenie, jakby przesycenie informacjami m.in na temat samego PiSu było jednym z przemyślanych działań, sam w pewnym momencie zwyczajnie miałem dosyć całej polityki, bo ‚znowu coś ten pis odwalił? dlaczego mnie to nie dziwi’, wrażliwość spada, wraz z nią czujność i tak takim sposobem ta karawana dalej pomyka.

Tak czy siak zabieram się za twoje rekomendacje, mam nadzieję, że nie pożałuję ( ͡° ͜ʖ ͡°)

PS: Czy masz jakąś perspektywę na nadchodzące czasy? Jak bardzo postępująca degradacja będzie zależna od większości parlamentarnej/konstytucyjnej, jaką zdobędą przodownicy autorytaryzmu na naszych ziemiach?

wolam: @eoneon

#postkomunistycznepanstwomafijne
#4konserwy #neuropa #wegry #polityka #prawo #orban #media #demokracja

Media

W radiu w robocie leci…

W radiu w robocie leci trójka. Zazwyczaj wytrzymuje ale wywiad Lisickiego z Glińskim to mi właśnie tak podnosi ciśnienie że to jest bajka.

Jaki trzeba mieć tupet żeby wstawić byłego posła, nadal aktywnego politycznie na prezesa TVP i zarzucać poprzedniej władzy stronniczosc mediów xD zarzucanie wprowadzenia do polityki Palikota jako przykładu PRZEMYSŁU POGARDY siedząc w partii z Krystyną Pawłowicz xD

A no i Polska Fundacja Narodowa najlepsza kurwo. Ja pierdole idę to rozchodzic.
#polityka #radio #media